Wzrost PKB na poziomie 3,5 proc., bezrobocie nie przekraczające 10 proc., oraz zamrożenie płac w budżetówce z wyłączeniem nauczycieli, to główne założenia przyszłorocznego budżetu przyjęte dziś przez rząd.
Rząd przyjął wskaźniki do przyszłorocznego budżetu, zgodnie z którymi PKB w 2011 roku ma wzrosnąć o 3,5 proc., zaś inflacja średnioroczna będzie na poziomie 2,3 proc., a stopa bezrobocia na koniec 2011 roku wyniesie 9,9 proc. - poinformowało Centrum Informacyjne Rządu.
Przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wyniesie 3.359 zł. Oznacza to, że przeciętne płace w porównaniu z tegorocznymi wzrosną o 1,4 proc. Wzrost przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wyniesie 4,0 proc.
Według założeń rządu zatrudnienie wzrośnie o 1,9 proc.
Nauczyciele mimo zamrożenia płac budżetówki, otrzymać mogą nawet 10 proc. podwyżki.
MF podkreśla w założeniach do budżetu na 2011 r., że oczekuje, iż w 2010 r. głównym czynnikiem wzrostu gospodarczego w Polsce będzie popyt krajowy, a w przyszłym roku można oczekiwać jego poprawy.
Rząd planuje skonstruować przyszłoroczny budżet w oparciu o regułę wydatkową, która ograniczy wzrost wydatków elastycznych i nowych wydatków sztywnych do inflacji powiększonej o 1 pkt proc.
"W celu obniżenia relacji deficytu do PKB do poniżej 3 proc., zgodnie z zaleceniami Komisji Europejskiej, rząd w ramach Planu Rozwoju i Konsolidacji Finansów przewiduje m.in. wprowadzenie dyscyplinującej reguły wydatkowej, na podstawie której górny limit wydatków elastycznych i nowych wydatków sztywnych obliczany byłby na podstawie prognozowanego wskaźnika inflacji powiększonego o 1 punkt procentowy" - napisano w dokumencie precyzującym założenia budżetu na przyszły rok.
Reguła wydatkowa nie obejmie jednak tzw. sztywnych wydatków budżetu, m.in. subwencji ogólnej wypłacanej z budżetu samorządom i wydatków na obronność. Dzięki regule Ministerstwo Finansów chce w przyszłym roku zaoszczędzić 3 mld zł. /www.platforma.org/






